Z życia Dzióbka
Ten blog jest o Dzióbku, mojej kochanej papużce, modrolotce czerwonoczelnej. Mam nadzieję, że zaciekawia was ciekawostki z jego życia.
Oswajanie - postęp!
Dodano: 16-11-2011
U Dzióbka szybko widać postępy w oswajaniu. Dziękuję za radę użytkowniczce swift428 za rady jak zacząć oswaijać moją niesforną modrolotkę. Dzióbek szybko przyzwyczaił się do mojej obecności. Jeszcze parę dni temu denerwował się jak podchodziłam zbyt blisko, a teraz ,,trzymam nos przy klatce", a Dzióbek siedzi sobie spokkojnie i tylko mnie obserwuje. Według rady, postanowiłam poczęstować Dzióbka jabłkiem. Ukroiłam kawałek i powoli wsunęłam między pręcikami. potrzymałam tak ten kawałek jabłka i obserwowałam Dzióbka. Widać było po nim, że ma ochotę skosztować jabłka, ale nie koniecznie z mojej ręki. Myślałam, że nawet po zostaweiniu jabłka w klatce Dzióbek go nie ruszy. Bardzo się myliłam. ledwie położyłam owoc, uradowana papuga zanurkowła po zdobycz. Szybko chwyciłą go w pazury i wróciła spowrotem na swój ukochany, fioletowy drążek (zawsze na nim śpi i najczęściej na nim siedzi) zajadujając się smakołykiem trzymanym w łapce. Pożegnałam się z nim, wychodząc spokojnie z jednego pokoju, żeby go nie przestraszyć, a wdrugim już skacząc ze szczęścia :D. To był naprawdę udany dzień :)
U Dzióbka szybko widać postępy w oswajaniu. Dziękuję za radę użytkowniczce swift428 za rady jak zacząć oswaijać moją niesforną modrolotkę. Dzióbek szybko przyzwyczaił się do mojej obecności. Jeszcze parę dni temu denerwował się jak podchodziłam zbyt blisko, a teraz ,,trzymam nos przy klatce", a Dzióbek siedzi sobie spokkojnie i tylko mnie obserwuje. Według rady, postanowiłam poczęstować Dzióbka jabłkiem. Ukroiłam kawałek i powoli wsunęłam między pręcikami. potrzymałam tak ten kawałek jabłka i obserwowałam Dzióbka. Widać było po nim, że ma ochotę skosztować jabłka, ale nie koniecznie z mojej ręki. Myślałam, że nawet po zostaweiniu jabłka w klatce Dzióbek go nie ruszy. Bardzo się myliłam. ledwie położyłam owoc, uradowana papuga zanurkowła po zdobycz. Szybko chwyciłą go w pazury i wróciła spowrotem na swój ukochany, fioletowy drążek (zawsze na nim śpi i najczęściej na nim siedzi) zajadujając się smakołykiem trzymanym w łapce. Pożegnałam się z nim, wychodząc spokojnie z jednego pokoju, żeby go nie przestraszyć, a wdrugim już skacząc ze szczęścia :D. To był naprawdę udany dzień :)
Oceń notatkę:
100% - 0%
| Ilość ocen: 1
100% - 0%
| Ilość ocen: 1
|
Zgłoś komentarz
Fretka7 | 16-11-2011, 23:36:21
Super, pozdrawiam Ciebie i Twoją modrolotkę. Kochane papużki! Wytrwałości w oswajaniu
|
|
|
Zgłoś komentarz
zielono0o | 16-11-2011, 18:49:13
super notatka powodzenia w oswajaniu
|
|
|
Zgłoś komentarz
modri12 | 16-11-2011, 17:55:10
sorry za bład bo dwa razy piszę ,,radę" bo nie zauważyłam wcześniej, że już napisałam ,,radę"
|
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze. Zaloguj się. Jeśli nie masz konta załóż je trwa to tylko chwilkę


Komentarze (3)